Czy można nauczyć się mówić po angielsku w tydzień? Oczywiście, że tak! Ale tylko gdy wskoczysz do … (no właśnie) … kraju anglojęzycznego i stosując się do wskazówek instruktorów „popływasz” w języku angielskim.
Właśnie tak niesamowicie spędziła tydzień grupa uczniów z Keglika: oprócz zajęć w klasach chodzili po mieście rozwiązując zadania językowe, przeprowadzali ankiety z mieszkańcami urokliwego miasta Derry w Irlandii Północnej, prowadzili konwersacje przy herbatce o piątej z przyjaznymi rodzinami goszczącymi. Młodzież stwierdziła, że wystarczyło obserwować, chłonąć otoczenie i zdania po angielsku wychodziły same.
Oprócz nauki wyjazd niósł inne wartości – zwiedziliśmy niepowtarzalne formacje skalne Giant’s Causeway, mroczną aleję ponadtrzystuletnich buków Dark Hedges znaną z filmu Gra o Tron oraz nazbieraliśmy czerwonych, kręconych jak lody włoskie, muszli na plaży nad Atlantykiem.
Pobyt w Derry był też lekcją historii na żywo – chodząc po mieście z przewodnikiem dowiedzieliśmy się, że kolonizacja Irlandii przez Anglię zaczęła się właśnie tutaj, stoczono wiele bitew, w czasach „zarazy ziemniaczanej” Irlandczycy z tego portu emigrowali do Ameryki, a Krwawa Niedziela (Bloody Sunday) zdarzyła się na tych ulicach.
Uśmiechy na twarzach uczniów, nauczycieli, rodzin i mieszkańców miasta mówiły, że tam jeszcze wrócimy.